Kościół Świętego Wojciecha stanął nad przepaścią!

Kościół Świętego Wojciecha Dziedzictwo naszych Ojców i Matek, przedkładających nade wszystko miłość do Boga i Ojczyzny, decyzją Arcybiskupa Chicago może być przekreślone na zawsze!

Kardynał Cupich bezkompromisowo realizuje politykę zamykania kolejnych parafii, szkół katolickich i samych kościołów.  Można zrozumieć, że sytuacja finansowa diecezji jest trudna, jednak równocześnie należy zadać pytanie kto doprowadził do takiego stanu i kto weźmie za to odpowiedzialność.  Wierni, którzy budowali świątynie i przez dekady odpowiadali gorliwie na różnego rodzaju prośby i apele o wsparcie finansowe, dzisiaj są ignorowani. Celem ostatniej zbiórki funduszy pod hasłem „Uczyć kim jest Chrystus” jest zebranie kwoty 400 mln dolarów. To kolejna kampania, na którą – pomimo wielu nadużyć – wierni odpowiadają w ponad 300 parafiach. To kolejne setki milionów wpływające do kasy archidiecezji, a jednocześnie kolejne decyzje o zamykaniu szkół i kościołów.
W przypadku Kościoła św. Wojciecha , który nie jest obciążony długami, sytuacja jest bardzo niejasna.
Kilka niezależnie działających organizacji, jak również osoby prywatne, zgromadziły fundusze, żeby odkupić swój własny kościół; świątynię, którą nasi przodkowie wybudowali w pocie czoła, z gorącym sercem, za ostatni grosz, często odmawiając sobie dosłownie wszystkiego. Nawet to, że chcemy zapłacić za coś, co sami i za swoje pieniądze zbudowaliśmy, nie jest dla Kardynała wystarczającym do zmiany decyzji argumentem.

W lipcu zeszłego roku przestała istnieć Parafia św. Wojciecha, 26 lutego tego roku kościół może być sprzedany świeckiej organizacji – amerykańskiej szkole muzycznej i na zawsze przestać być miejscem kultu religijnego. Znikną ławki, konfesjonały, święte figury, ołtarz… Schowane zostaną krzyże, a z tabernakulum na zawsze zabrany zostanie Najświetszy Sakrament.
Bogiem Sławiena Maryja, Królowa Polski, w jednym z najpiękniejszych kościołów wybudowanych na chwałę Boga, patrzeć będzie jak piewszy polski Męczennik po 1050 latach przeżywać będzie swoją mękę raz jeszcze.

Nie zapominajmy, że to właśnie w tej światyni, zaraz po Kościele św. Stanisława Kostki czy parafii św. Trójcy, Polacy gromadzili sie przez dziesiątki lat. W trudnym dla Polski okresie organizowali pomoc finansową, wspierali Polski Kościół i Polaków. Ten Dom Boży był ostoją dla wielu płaczących matek i ojców , pocieszeniem , ukojeniem w krzywdzie i cierpieniu.
Dzisiaj wszyscy stoimy nad przepaścią; jeżeli nie staniemy w prawdzie i jedności, ramię w ramię – osoby duchowne i świeckie – w celu ratowania tej historycznej parafii, to w najbliższej przyszłości nie bedziemy w stanie uratować żadnej polskiej parafii, nawet tych, które dzisiaj nie maja problemów finansowych.

Jeżeli droga jest Wam Polska, jeżeli jesteście dumni z bycia katolikami i wysoko nosicie głowy w swojej nowej ojczyźnie, nie pozwólcie biernie przyglądać się złu, które dzieje się na naszych oczach. Oprócz modlitwy potrzeba nam wspólnego działania. Każdy głos ma prawo być usłyszany. Zanieście go do tego, który nie chce słuchać głosu wiernych i żądajcie odpowiedzi – DLACZEGO?!